Home Filmy W głowie się nie mieści 2

W głowie się nie mieści 2

Alex

Nie da się ukryć, że w ostatnich latach studio Pixar miało swoje wzloty i upadki. Jakość ich animacji oraz zyski spadły, co przyczyniło się do wielu rozczarowań na całym świecie. W obliczu tych trudności, można zadać sobie pytanie: czy nowa część W głowie się nie mieści – hit z 2015 roku – pozwoli studiu wrócić na należne mu miejsce w sercach widzów?

Pixar – Złota Era a Kryzys

Warto na początek przypomnieć sobie, jak wyglądała sytuacja Pixara w czasach premiery pierwszej części W głowie się nie mieści. To były czasy, gdy Disney dominował na rynku animacji, zbierając wiele statuetek Oscara i kręcąc filmy, które zarabiały grube miliardy. Ale od pandemii coś się zmieniło — Pixar musiał stawić czoła kilku finansowym porażkom po ostatnich sukcesach, jak Toy Story 4 w 2019 roku czy nagrodzona Co w duszy gra. W głowie się nie mieści 2 zdaje się być szansą na powrotny blask.

Riley – Nowy Etap w Życiu

Wracamy do bohaterów po pewnym czasie. Riley ma teraz trzynaście lat, i, zgadnijcie co? Wszystko toczy się całkiem w porządku! Ma dobre wyniki w szkole, dwie najlepsze przyjaciółki i po prostu rewelacyjnie radzi sobie w hokeju. Ale, jak to w życiu bywa, pojawia się też wyzwanie – chłonący emocje okres dojrzewania no… Ah, nie jest łatwy! 🌪️ Wraz z przyjaciółkami, dziewczyna dostaje propozycję wyjazdu na hokejowy oboz szkoleniowy. Na horyzoncie pojawia się Val, hokejowa legenda, co na pewno podkręca całą sytuację.

Jakie nowe emocje przybyły do centrali?

Wraz z latami dorastania, nowe emocje wpadają do głowy Riley i notabene – robią bałagan! Obawa, Zazdrość, Wstyd i Nuda – tak, te postaci stają się częścią zawirowań w mentalnym pejzażu dziewczynki. Możemy obserwować chaos, gdy nowe emocje próbują przejąć kontrolę nad centralnym układem, co prowadzi do wielu zamieszek i emocjonalnych zawirowań. I kto by pomyślał, że zwykłe odczucia mogą wzbudzać takie zamieszanie? 🤯

Gdzie tkwi siła kontynuacji?

W głowie się nie mieści 2 to perfekcyjny przykład, jak powinna wyglądać kontynuacja. Animacja korzysta z dobrze znanych elementów, ale wnosi też świeże pomysły. Potencjał przedstawionego świata jest ogromny! Choć nie mamy już tyle czasu na eksplorację jak w pierwszej części, to jednak nowe zakątki umysłu Riley naprawdę potrafią zaskoczyć. Tematy związane z tożsamością oraz rozumieniem skomplikowanych emocji zostały przedstawione w sposób przystępny zarówno dla młodszej widowni, jak i dorosłych!

Jednym z kluczowych atutów jest to, że film zachowuje ton oryginalnej produkcji. Nie odczujemy, że minęło aż dziewięć lat, gdyż wizualnie przeniesiemy się w znane nam klimaty — niczym wspomnienia, które mimo upływu czasu pozostają silnie zakorzenione w naszych sercach. 📽️ A techniczne aspekty animacji? Cóż, są wręcz oszałamiające! Potrafią przyciągnąć wzrok — z najmniejszymi detalami, jak krople potu czy promieniste włosy. Dziękuję, Pixar, za tak wysoką jakość! 🎨

Nowi bohaterowie – co do zaoferowania?

A co z nowymi emocjami? Obawa ma zdecydowanie najwięcej do powiedzenia i idealnie obrazowo pokazuje, co dzieje się w psychice Riley, która balansuje pomiędzy płaczem, zażenowaniem i zupełną obojętnością. Inne emocje, takie jak Wstyd czy Nuda, wprowadzają elementy komediowe. Ale Zazdrość? Cóż… mam wrażenie, że nie robi aż takiego wrażenia.

Jednakże — największym zgrzytem w tej historii, wydaje się tempo. Momentami wrażenie jest takie, że film pędzi na złamanie karku. Chciałoby się gdzieś zwolnić i złapać oddech… Traci to na wartości, gdy niektóre postacie nie mają czasu na rozwinięcie swoich wątków. Ale z drugiej strony, starzy bohaterowie zyskali nowe, zaskakujące wymiary, co jest bardzo pozytywne!

Podsumowanie – Czy Pixar wrócił do formy?

W głowie się nie mieści 2 to zdecydowanie najważniejszy projekt Pixara od lat. Chociaż nie robi takiego wrażenia jak pierwsza część — co było akurat jego debiutem w tej konwencji, udało się dostarczyć emocji i znakomitych rozwiązań. Rzeczywiście, zapowiada się, że ta produkcja może być jedną z lepiej zarabiających w kinach. Czyżby Pixar wracał na szczyty? Tylko czas pokaże! A ja z niecierpliwością czekam na kolejne animacje w tym stylu. Na zakończenie, mam nadzieję, że usłyszymy o oryginalnych pomysłach w przyszłości, bo… Pixar zasługuje na więcej niż tylko sequele!

 

Polecamy