Kolejne 365 dni, alkohol, nuda i oczekiwane rozczarowanie (Uwaga Spojlery!)

Admin13 września, 2022

W sierpniu fani serii 365 dni doczekali się w końcu wielkiego finału.
Z każdej strony dobiegają głosy, jakim wielkim hitem ekranizacja książek Blanki Lipińskiej jest dla
Netflixa. Jednocześnie zbiera fatalne recenzje. Niby każdy wiedział, jednak się łudził.
Nie powiemy, że nie mogliśmy się doczekać tej produkcji. Jednak czego nie robi się dla innych.
Zaczynajmy więc!

Książki.

Autorka pisząc osławioną już erotyczną trylogię, idealnie trafiła w gust masowego odbiorcy.
Nie trudno tu założyć, że drogę do sukcesu utorowała jej moda na tego typu produkcje, które zapoczątkowały książki i filmy z serii 50 twarzy Greya. Trylogia Blanki Lipińskiej sprzedała się w setkach tysięcy kopii. Została też przetłumaczona na wiele języków obcych.
O ile pierwsza czy druga ekranizacja trzyma się książek to tu dla fanów mamy niemiłą niespodziankę.
Netflix zdecydował się podejść do ostatniej części nieco inaczej. Obecna produkcja pomija mnóstwo
wątków z relacji Laury i innych bohaterów. Kończy się również inaczej. Zastosowano tu otwarte zakończenie, co nie spotkało się z aprobatą, patrząc na głosy wielbicieli serii na Twitterze.

I tutaj pojawia się dyskusja czy może zobaczymy kolejną część? Czy twórcy obawiali się pokazania
prawdziwego drastycznego zakończenia? My zdecydowanie skłaniamy się ku drugiej teorii.

Obsada i produkcja.

Znów pojawiają się oczywiście Anna Maria Sieklucka w roli Laury. Partnerują jej Michele Morrone czyli
Massimo Torricelli, Magdalena Lamparska jako Olga. Przedstawiony nam w kolejnej części Nacho (Simone Susinna) znów powraca na ekrany, aby pomieszać trochę w małżeństwie głównych bohaterów. Za reżyserię znów odpowiadają znane nam twarze
czyli Barbara Białowąs i Tomasz Mendes. Dołączają do nich również znani nam aktorzy z poprzednich części. Min.Otar Saralidze czy Ewa Kasprzyk.

O fabule pierwszych części.

Massimo stawia uprowadzonej Laurze ultimatum. Kobieta dostaje 365 dni, aby się w nim zakochać.
Czy uda mu się to osiągnąć? Jak okazuje się tak i to bardzo niespodziewanie. Od tego momentu możemy oglądać, jak główna bohaterka zakochuje się nie w jednym a dwóch mężczyznach. Bierze ona ślub, żąda rozwodu, przeżywa kryzysy i znów zostaje porwana. Brzmij absurdalnie? Bądź jak żart? Oto jednak dokładnie te filmy w pigułce. Jeżeli jednak nie znasz ich, omiń dalszą część artykułu.

Ekranizacja najnowszego filmu.

Fabułę podejmujemy zaraz po zakończeniu poprzedniego filmu.
Na samym początku twórcy próbują wykręcić nam niemały numer. Pierwsze minuty z każdej strony sugerują, że główna bohaterka nie przeżyła strzelaniny. Sam początek ma napięcie, którego byśmy oczekiwali, jednak niestety potem dobre pierwsze wrażenie zostaje zniszczone.

Laura oczywiście żyje ale Massimo nie radzi sobie najlepiej z nowymi odkryciami odnośnie do jego żony.
Ich małżeństwo się sypie tak szybko, jak główny bohater wciąga białe kreski. Laura więc zamiast na
aktywnościach z mężem skupia się na rozwijaniu swojej filmy oraz spędza czas ze swoją najlepszą przyjaciółką Olgą. Magdalena Lamparska w tej roli zdaje się jedynym głosem rozsądku tego filmu.
Próbuje ona wciąż zwrócić ona uwagę na jej naiwność i sprowadza ją na ziemie. Mimo skłonności do
alkoholu i przerysowania zdaje się jedyną postacią, która ma jakiś charakter i temperament.
Do tego jest sympatyczna, co wprowadza świeżość na ekran.
Domyślamy się, że zawdzięczamy to głównie odtwórczyni roli. I jej podejścia do pracy.

Laurze nie pomaga również w poprawie małżeństwa powrót Nacho. Kiedy znów się spotykają, staje ona przed wyborem. Jej mąż czy przystojny Kanaryjczyk? Erotyczne sny znów przysłaniają jej fakt, że Nacho tak naprawdę ją porwał. Nie trudno powiedzieć, że gdzieś to już widzieliśmy. Jej senne fantazje oczywiście są coraz odważniejsze, nie jest to oczywiście zaskoczeniem.

Fabuła nie powala. Również z każdej strony bohaterów otacza luksus. Drogie ubrania,
samochody czy posiadłości. Obrazy na ekranie przypominają piękną pocztówkę. Malowniczość Sycylii nie dziwi, Polska jednak również jest jakaś bogata. Wszystko jest estetyczne i trochę niestety przypomina efektowny teledysk kręcony dronem.

Już w poprzednich częściach można zauważyć, że kontrowersyjnych scen z książek brak. Tutaj mamy zatrzymaną konsekwencję.
Gwałty, porwania, strzelaniny w świecie Blanki Lipińskiej są na porządku dziennym. Po wycięciu ich
dostajemy, dokładnie to, co widzimy w filmie, jest nudno i monotonnie.
Jest to element, który najbardziej nas dziwi, po co ekranizować coś, co jest jedną wielką kontrowersją, aby
jej nie pokazać?

Na ratunek przychodzą sceny seksu, a tak przynajmniej zapewne sądzą twórcy. W końcu przypominają one film erotyczny, widać jakieś emocje.
Brak tu mechanicznych i cringowych pomysłów z drugiego filmu. Oglądamy również przygody innych bohaterów na tym polu.
Większość tych fikołków na ekranie jest zbędna, czymś trzeba było nabić czas ekranowy.

Laura zastanawia się długo, ponieważ cały film między Massimo a Nacho. Prawda jest taka, że
powinna ona rzucić oboje ponieważ największą chemię na ekranie widzimy dalej między nią a jej przyjaciółka.
Nie zobaczymy również wielkiego zakończenia z książki. Dlaczego?
Naszym zdaniem jest to jednocześnie niechęć ponownego uniknięcia kontrowersji i nie chęć do zarżnięcia dojnej krowy.
Seria zdecydowanie powiększyła konta wielu zaangażowanym a tak zawsze mamy możliwość do powrotu.

Podsumowanie.

Niestety Anna Maria Sieklucka czy Michele Morrone nie nauczyli się nadania swoim postaciom głębi.
O ile rozumiemy głosy o tym, że po prostu grają oni, tak jak opisuje scenariusz. To tu innym aktorom
udało się z niczego stworzyć wyróżniającą się role. Simon Susinna nie miał za dużo do pokazania
poza byciem przystojnym Włochem i opowiadaniu o swoich uczuciach jednak jego obecność na ekranie nie jest nudnawa czy irytująca w porównaniu do głównych postaci.
Kolejne 365 dni nie potrafiło sprostać konfliktowi miłosnemu Laury i niestety po raz trzeci
wychodzi z tego mały koszmar. Czy jesteśmy zdziwieni? Niestety nie.

Czy oglądaliście już trylogię? Jeżeli tak, jakie są wasze przemyślenia?
Koniecznie podzielcie się z nami w komentarzach.
Jak zawsze również zapraszamy do przeczytania naszych nowych artykułów w zakładce News na gdziezobaczyc.pl

Udostępnień0

Zostaw komentarz

Imię *
Dodaj swoją nazwę
Email *
Twój adres e-mail nie będzie opublikowany